Ale zaraz zaraz? To co w tym czasie robią rodzice Neli? Chętnie też by się pobawili w "a kuku" albo poczytali książeczki, ale nie ma lekko. Tata robi to co zwykle - albo pisze programy dla "greedy bankers" albo biega na uniwersytet i rozwiązuje te swoje robaczkowe równania, a mama..., nie, nie chodzi na ploty, tylko też powoli wraca do trybu pracowego. Wszystko przez to, że niespodziewanie awansowano mamę podczas urlopu macierzyńskiego i w ten sposób perfidnie skuszono do wcześniejszczego niż planowała powrotu do pracy. Mama przez kilka bezsennych nocy targana była strasznymi wyrzutami sumienia - wrócić, nie wrócić, biedne dziecko zostawić... ale nieznośna esgiehowa ambicja wzięła górę i zobowiązała się powoli dzielić czas między pracę a Nelkę. Na szczęście na pełen etat wracam dopiero w kwietniu, więc mamy jeszcze dużo czasu razem.
Nela i Żaneta.

